Elara
Raz za razem wbijam paznokcie w dłonie, mając nadzieję, że w jakiś sposób obudzę się z tego snu – a może koszmaru? Bez względu na to, jak bardzo się staram, wciąż tu jestem, siedzę na tym krześle, związana, a Naja i Evanora wpatrują się we mnie wyczekująco. Otwieram usta, by coś powiedzieć, ale gula w gardle mnie powstrzymuje. Zamykam oczy i zmuszam się do przełknięcia śliny, chociaż mam suc






