Nigdy nie opuściłam Ravag, nigdy nie widziałam nic poza małymi uliczkami mojej wioski, a teraz zamku Cassiana. Nigdy nie pozwalałam sobie na marzenia o podróżach i myślę, że fakt, iż Cassian pokazał mi wszystko to, co mnie omija, jest aktem okrucieństwa.
– Obudziłaś się, doskonale. Tu masz misę z wodą.
Evanora stawia ją na małym stoliku. – Kiedy skończysz, pójdziemy zobaczyć się z Nają.
Szybko się






