Decyduję się zejść do biblioteki, prawie pewna, że to będzie nadaremne. Może to tylko Evanora, ukrywająca się przed Drystanem. Mimo to schodzę po schodach i rozglądam się, gdy docieram na dół. Wszystko jest puste, z wyjątkiem świecy spoczywającej na jednym ze stołów, jak zawsze. Nigdy nie gaśnie. Rozważam zawrócenie, ale coś ciągnie mnie w stronę alejek utworzonych przez regały, więc zaczynam iść






