Problem w tym, że nie wiem, dokąd pójść. Wiem tylko, że nie chcę wpaść w ręce kolejnego z nich. Pragnę odnaleźć własną ścieżkę. Realistycznie rzecz biorąc, do tego daleka droga – Cassian mnie szuka, a powrót do rodziny nie wchodzi w grę. Jestem pewna, że Ravag to pierwsze miejsce, które obserwuje. Obóz banshee jest absolutnie wykluczony – coś w nich przyprawia mnie o dreszcze. Może więc powinnam w






