Alysa
Gdy tylko weszłam do mojego małego domku, wyraz litości i paniki natychmiast zniknął z mojej twarzy. Zaczęłam nucić, wchodząc głębiej do środka.
To był najlepszy dzień mojego życia. Brett przysłał mi zdjęcie Sharon. Uwielbiałam ten strach i bezradność malujące się na jej twarzy. Ta myśl przyprawiała mnie o ekstazę.
Weszłam do pokoju, odrzuciłam buty na bok i rozprostowałam palce, jakbym prze






