Sharon
Ramiona Kaela wciąż mnie obejmowały, kiedy w końcu nieco się odsunął, ciężko dysząc po tym pocałunku. Przez chwilę stałam sztywno, opierając dłonie lekko na jego klatce piersiowej, próbując uspokoić moje dudniące serce. Moje oczy wciąż były mokre, a policzki gorące od nagłej zmiany emocji, których właśnie doświadczałam. Kael wywoływał we mnie uczucia, o których istnieniu nawet nie miałam po






