ROZDZIAŁ 157
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Samochód pędził ulicami zbyt szybko.
Marco wykrzykiwał polecenia do kierowcy, a jego palce śmigały po ekranie telefonu. Okazało się, że nie ufał mi na tyle, by wierzyć, że nie wymknę się z auta, gdy on będzie skupiony na drodze, więc zabrał kierowcę.
Siedziałam wciśnięta w okno, opiekuńczo kładąc dłoń na brzuchu.
Dziesięć godzin do czego? Aż Dante coś zrobi? Aż Marco coś






