ROZDZIAŁ 158
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Może to była pomoc. Może to był ratunek.
A może zamieniałam jednego potwora na drugiego.
Ale patrząc na plecy Marco, przypominając sobie jego pięści, groźby, plan wykorzystania mojego dziecka jako broni…
Chwyciłam dłoń nieznajomego.
Wyciągnął mnie z samochodu tak szybko, że aż się potknęłam.
Broń nieznajomego była już wyciągnięta i przyciśnięta do skroni kierowcy przez o






