Z perspektywy Macka
Jestem na spotkaniu z naszym dowództwem, kiedy strażnik przy bramie łączy się ze mną mentalnie: "Maleah właśnie przejechała przez granicę. Ledwie wysiadła z samochodu, a już się przemieniła i ruszyła w las". Odwracam się do Ojca i pytam, czy to normalne, żeby samica przemieniała się tak szybko, jak zrobiła to Maleah, ale on zdaje się nie rozumieć, o czym mówię.
Wyjaśniam, co pr






