Nie wiem, jak ani kiedy w końcu zasnęłam. Ale budzą mnie odgłosy szamotaniny.
Tym razem, kiedy otwieram oczy, nie czuję oślepiającego bólu. Głowa mnie boli, ale nie krzywię się z bólu i nie błagam o moich przeznaczonych.
– Ty suko! Nigdy nie powinnaś była stanąć na czele sabatu! – krzyczy mężczyzna, gdy jest wleczony do lochu.
– A jednak stoję na jego czele – mówi, idąc za dwoma wilkami, które wlo






