„Mamo?” – pyta Rose, wyglądając przez drzwi piwnicy. Jej przerażenie bierze górę nad faktem, że powinna nazywać mnie ciocią, a nie mamą.
„Ro… Rose, zejdź… zejdź na dół” – wyduszam z siebie, próbując odepchnąć od siebie ojca.
„Mamusiu?” – pyta ponownie, z jeszcze większym strachem w głosie.
Słyszę przerażenie w jej głosie. Moi rodzice nigdy wcześniej nie użyli srebra i nie bili mnie jednocześnie na






