– Płateczku – mówię, delikatnie potrząsając Rose za ramię, żeby ją obudzić. Jest piąta rano. Musieliśmy wstać wcześniej od niej, by zrobić solenizantce niespodziankę.
– Papa? – pyta Rose, uchylając powiekę, żeby na mnie spojrzeć. Posyła mi to samo spojrzenie, co Amalie, kiedy nie chce jej się wstać.
– Mamy dla ciebie niespodziankę – mówię, próbując skłonić ją do szybszego pobudki.
Jej oczy otwiera






