Z perspektywy Hanka
– Słyszałeś, co właśnie powiedziałem, Henryku? To będzie naprawdę świetne – odezwał się po kilku minutach, kiedy ja nadal milczałem. Wyprostowałem się w fotelu i pochyliłem do przodu, aż zacząłem naśladować jego pozę, również kładąc dłonie na stole, po czym zacząłem kręcić głową, zanim się odezwałem.
– Właściwie to nie, nie słyszałem – odpowiedziałem głosem całkowicie wypranym






