Z perspektywy Hanka
– Zrozumiałeś wszystko, co przeglądałeś w tych aktach, które, jak mówiłeś, wziąłeś wczoraj ze sobą do domu? – zapytał tata jakiś czas temu. Odpowiedziałem sztywnym skinieniem głowy, mimo że pamiętałem tylko, iż w zaledwie kilka sekund przelatywałem wzrokiem po każdej stronie dokumentów. To nie wystarczyło, by przyswoić choć jedno zdanie, a jedyne, co tak naprawdę zapamiętałem,






