Punkt widzenia Rydera
Spakowanie moich rzeczy nie zajęło mi zbyt wiele czasu i uwinąłem się z tym błyskawicznie. Kiedy skończyłem, rozejrzałem się po całym pomieszczeniu, po czym opuściłem salę konferencyjną, niemal natychmiast zamykając za sobą drzwi, pewien, że za kilka godzin wszystko zostanie stąd posprzątane. Niespiesznym krokiem ruszyłem korytarzem w stronę swojego gabinetu. Mój sekretarz,






