Perspektywa Hanka
Ponownie zapadła cisza, która sprawiła, że czułem się tak, jakby atrament pełzał po moich nagich ramionach. Moje zdenerwowanie wracało, ponieważ nie było już ucieczki przed rozpoczęciem dyskusji na ten temat. Ryder wciąż opierał się o kanapę z oboma ramionami rozciągniętymi na jej oparciu. Czułem, jak wierzch jego dłoni dotyka krawędzi dekoltu mojej białej koszuli, co samo w sobi






