Z perspektywy Hanka
Przygryzałem dolną wargę i lekko potrząsałem nogami, czując płynącą w moich żyłach nerwową energię, i po raz setny tego wieczoru znów złapałem się na tym, że przełykam ślinę w suchym gardle. Minęły ponad dwie minuty, odkąd Ryder poszedł przynieść mi trochę wody z kuchni, którą mu wskazałem. A ja nadal tu siedziałem, nerwowo na niego czekając, podczas gdy przez moją głowę przela






