Całe ciało Matteo stężało. Jego wzrok powędrował ku drzwiom, odmierzając dystans, aby w razie potrzeby móc ją powstrzymać przed wybiegnięciem z pokoju. Zacisnął pięści w kieszeniach i wypuścił z płuc długi oddech, by zapanować nad szaleńczym biciem serca.
– Co takiego?
– Nie wiem, Matteo. Nie potrafię się *skupić*.
Genevieve odwróciła się od niego, a on zrobił gwałtowny krok, myśląc, że kieruje






