Genevieve patrzyła, jak Matteo idzie do drzwi. Otworzył je dokładnie w chwili, gdy Jasmine trzymała rękę w górze, by zapukać, a zirytowana Misty Cohen stała za nią. Obie kobiety wpatrywały się z otwartymi ustami w przystojnego mężczyznę, gdy ten wyminął je, nie odwracając się za siebie. Gen kipiała ze złości. Ruszyła jego śladem.
– Zaraz wracam – praktycznie warknęła.
Zamiast skręcić w prawo i pó






