– Przejdźmy przez to jeszcze raz – powiedział Frankie z fotela kierowcy.
Nerwy w żołądku Gen nasilały się z każdym przeskokiem licznika na jego desce rozdzielczej, wskazującym, że zbliżają się do miejsca spotkania z Galante.
– W porządku – powiedziała Gen, starając się skupić myśli. – Nazywa się Galante. Jeśli chcę go rozbroić, mogę nazwać go Michele. To da mu do zrozumienia, jak blisko jestem z A






