Genevieve przestępowała z nogi na nogę, czekając, aż Matteo otworzy drzwi do ich apartamentu.
– Bennett – powtórzył Matteo. – Noah Bennett. – Otworzył drzwi, a Gen przepchnęła się obok niego. – Jezu, Gen.
Zignorowała go, podczas gdy on kontynuował wydawanie rozkazów Marco przez telefon. Pospieszyła korytarzem do słonecznego pokoju, gdzie przechowali kilka pudeł, których nie zdążyła jeszcze rozpako






