Rhea
– Wyruszymy w drogę powrotną do głównej siedziby Rady wcześnie rano. Rozmawiałem już o tym z większością członków. Zapewnią ci bezpieczeństwo od momentu, w którym tam dotrzemy – mówi do mnie Cade, idąc przodem.
Idę za nim, dotrzymując mu kroku, starając się nadążyć. Nie zgadzałam się na wyjazd do Rady, ale jakoś w ciągu tego tygodnia zdołał mnie przekonać.
Początkowo wahałam się, czy jechać,






