Rhea
Las zdawał się wstrzymywać oddech. Alfa Aron nie tylko wyłonił się z cienia; on z niego wybuchnął, stanowiąc siłę czystej, apokaliptycznej przemocy.
Samuel nie miał nawet czasu, by krzyknąć.
W rozmyciu ruchu zbyt szybkim, by moje pełne łez oczy mogły za nim nadążyć, Aron pokonał dzielącą ich odległość. Jego potężna dłoń zacisnęła się na gardle Samuela, unosząc postawnego wojownika Delta nad






