RHEA
Od tamtej pory nie zmrużyłam oka.
Chyba już nigdy nie zdołam. Wciąż czuję ciężar jego ciała napierającego na mnie, ciepło jego skóry i mocny chwyt na moich włosach. To wciąż się we mnie tli, ten sposób, w jaki zostałam do czegoś zmuszona, sposób, w jaki mógł to posunąć dalej, w ogóle nie dbając o to, czy to przeżyję. I wcale by go to nie obchodziło. Już nie.
I jeszcze nigdy nie widziałam taki






