RHEA
Kael nie był zwykłym wilkiem. Narodził się z wściekłości, został wykuty w mrocznej magii i wychowany na zabójcę. Był tylko tym i niczym więcej. Nie było w nim ani krztyny miłości czy światła, bo tak właśnie miało być.
Wciąż to sobie powtarzam, kiedy on gaśnie.
Kiedy patrzę na Arona, czuję, jak Kael odchodzi. Pod jego skórą nie krąży już żadna bestia. Żaden wilk nie grozi, że się uwolni i zabi






