RHEA
"Pomyślałam, że odwiedzę cię w pierwszej kolejności, zanim zrobię cokolwiek innego" – mówię, opierając się o ławkę nad jeziorem.
Ethel uśmiecha się lekko. "To bardzo miłe z twojej strony, że przyszłaś się ze mną spotkać. Trochę minęło, prawda?"
"Tak, to prawda." Przytakuję cicho. "Wciąż mieszkasz w domu watahy?" Rzucam jej okiem. Nie zestarzała się zbytnio, ale może odrobinę od czasu, gdy wid






