Rhea
Budzi mnie ciche skrzypienie otwieranych drzwi, a moje oczy otwierają się nieznacznie, by spojrzeć na framugę. Marcella zatrzymuje się, zanim wchodzi do środka, widząc, że mam otwarte oczy, i powoli zamyka za sobą drzwi.
„Nie śpisz?” – pyta mnie, niosąc coś w rękach. Na wierzchu kubka znajduje się złożony materiał, a pod jej ramieniem serwetki.
„Ja… która jest godzina?” – odpowiadam jej, wcią






