Rhea
Kiedy wychodzę z pokoju, ogarnia mnie chłód i przenika do szpiku kości. Robię kilka kroków naprzód, w prawą stronę korytarza, ale potem się zatrzymuję. Powinnam wrócić i odpocząć. Ale chyba nie potrafię. Nie teraz.
Idę więc na drugą stronę korytarza. Próbuję przypomnieć sobie drogę, którą poszedł Aron, kiedy zaprowadził mnie do tego salonu, gdzie powiedział, że mogę go tam znaleźć.
"Może






