Rhea
"Znajdziesz drogę, czy mam cię tam zaprowadzić?" pyta mnie Marcella, gdy docieram na skraj schodów.
Spoglądam w górę, a potem na nią. "Nie, w porządku. Sama pójdę. Nie martw się, pójdę prosto tam i nigdzie indziej."
"Idź więc."
Obserwuje mnie, gdy wchodzę po schodach. Nie ufa mi, że udam się prosto tam, gdzie jest Aron, gdzie wezwał mnie, by porozmawiać o czymś – czymś, czego nie jest






