Rhea
"W porządku", mówi, po czym schodzi ze mnie i wstaje.
Siadam i zasłaniam się ramionami, a moje policzki płoną z zawstydzenia. Czuję wstyd, zażenowanie i strach.
"Przepraszam."
"Nie masz za co przepraszać", odpowiada łagodnym głosem. "Wszystko w porządku. Nie bój się."
Podaje mi sweter leżący na łóżku, a ja w pośpiechu go zakładam, nie zastanawiając się nad tym. Wyczuwam zmianę w jego zac






