Aron
Moje łapy stąpają po ziemi, po pokrywającym ją brudzie i błocie. Podążam za zapachem Rhei, aż w końcu zapuszczam się w głąb lasu. Wyczuwam ją, zanim dostrzegam, jak porusza się między drzewami, próbując być dyskretna, choć tak naprawdę nie powinna.
Jest kiepska w ukrywaniu się.
Idę jej śladem do momentu, w którym mnie słyszy, a potem zrywa się do ucieczki.
Uśmiecham się w duchu. Jest szybka,






