– „Powiedziałeś jej?” – pyta cicho, podczas gdy jego chłopcy biegają po błoniach, ścigając się ze sobą.
– „Nie”.
– „Zakładam więc, że wciąż się do ciebie nie odzywa?”
– „Nie”.
Skinął głową. – „Przypomnij mi, dlaczego jej nie powiedziałeś? Ten kutas nie żyje. Ona nie ma z nikim żadnych więzi, należy do ciebie i możesz ją naznaczyć”.
– „To skomplikowane” – mruczę.
– „Rozumiem to, ale…” – Przer






