Uśmiecha się do mnie: „Ale spójrz na siebie teraz”.
„Wciąż jestem drobna” – szepczę. Byłam taka w porównaniu do innych kobiet w stadzie.
„Chodzi mi o to, Chloe, że nie powinnaś była nawet przetrwać podróży tutaj, a jednak jakimś cudem ci się udało”.
„Dlatego że jestem Likanem?”
„Być może. Może to dlatego, że byłaś ze swoim prawdziwym przeznaczonym. Może dlatego, że masz większą wolę życia, niż






