Łączę się z nią, by się ze mną spotkała.
Początkowo się waha, co do niej nie pasuje. Ale kilka chwil później się pojawia. Najwyraźniej zadowolona z plam krwi na mojej koszuli.
– Chciałeś mnie widzieć?
– Zastanawiałem się nad tym, co powiedziałaś.
– Och? – Trzepocze rzęsami, patrząc na mnie. – Czyżbyś zdał sobie sprawę, że nie jest dla ciebie odpowiednia?
– Odkąd wróciłaś, pomyślałem o wielu r






