Ryder
– Cholera, cholera, cholera! – panikuje Harper, gorączkowo przeszukując szafki, wyciągając małe buteleczki i pudełeczka, szukając czegoś.
– Chloe, oddychaj – błagam. Była w agonii. Czułem to. Czułem, jak odchodzi.
Wydaje z siebie rozdzierający oddech, opluwając mnie krwią, dokładnie w chwili, gdy z jej nosa zaczyna kapać jeszcze więcej krwi.
– Nie mogę tego znaleźć! Gdzie to jest?! – krz






