Ryder
"Słuchaj, to zależy od ciebie" - mruczy Carter. "Wszyscy starsi i najmłodsi zostali przeniesieni."
"Minął tydzień!" - warczę. Spodziewałem się, że Hunter już zdąży zaatakować. A jednak nie działo się nic; żadnych zbłąkanych Likanów, żadnych gróźb, nic. Nie podobało mi się to.
"Mogą ponownie przeczesać las" - sugeruje Carter.
"Patrzą na drzewa?"
Prycha, "Oczywiście, nie popełnimy drugi






