Ryder
Wkraczam w ciszę. Chloe wygląda, jakby była na skraju łez. Mimo to chwyta się za brzuch, jakby za moment miała znowu zwymiotować.
– Co... co masz na myśli? – bełkocze do Madame Curie.
– Dokładnie to, co powiedziałam. – Spojrzenie Madame Curie przeskakuje na mnie. – Nie mogę wam udzielić odpowiedzi, których szukacie.
– Ile? – pytam, dokładnie wiedząc, jak działa.
Kręci głową i robi przer






