Krew ścina mi się w żyłach, gdy wypowiada jej imię. Znów się za nią zabierał.
– Ryder jest już w drodze z Klausem. Ale ty znasz to lepiej niż my.
– A Alfa Chloe? – mruczę. Rozdarty między pozostaniem, by ją chronić, a pójściem na ratunek mojej partnerce. To mogło być odwrócenie uwagi. Próba odciągnięcia nas od tego, po co tak naprawdę przyszedł mój brat.
– Zajmę się Chloe, idź – proponuje Julia






