Damien
I tak mnie ignorują i się przemieniają. Chociaż Ryder wciąż łypie na mnie wściekle. Będą pytania, ale tym można zająć się później.
Dotrzymują mi kroku zaledwie przez kilka minut. Byli szybcy, ale ja byłem szybszy, z łatwością przemykając między drzewami.
Przedzierając się przez las. Podążam za jego zapachem. Pełen nadziei, gdy wyczuwam nuty truskawek. To oznaczało, że jej nie porzucił i






