Z perspektywy Adriana
Droga powrotna do Watahy Kryształowej Krwi wcale nie była dla mnie łatwa. Mój umysł był wzburzony wszystkimi kłamstwami, jakimi nakarmiła mnie Natalia.
Jak kobieta mogła być aż tak bezwstydna? Poprzez swoje kłamstwa oszukała mnie w kwestii moich własnych dzieci.
Serce mi się krajało na myśl, że moje dzieci przyjęłyby cudze nazwisko, gdybym zeszłej nocy nie poznał prawdy.
Była






