Samochód zatrzymał się przed starym, murowanym domem z cegły. Spojrzałem na budynek przez okno auta.
Czułem dziwny, dobiegający z wnętrza zapach, który w ogóle mi się nie podobał. Było dla mnie jasne, że mieszkał tam mag. A jednak wyczuwałem w tym coś jeszcze.
Nie traciłem czasu, czekając, aż kierowca otworzy mi drzwi; zamiast tego sam odblokowałem zamek i wysiadłem.
Ruszyłem w stronę domu, a Patr






