Odwróciłam uwagę od jego spojrzenia i wyjrzałam przez okno. Dotarcie do hotelu zajęło nam ponad pół godziny. Adrian zatrzymał samochód tuż przed wejściem.
Zerknęłam na budynek i uświadomiłam sobie, że to ten sam hotel, w którym mieszkałam, przebywając w watasze, aby pomóc ojcu Adriana w kuracji prowadzonej przez Maxa.
Odwróciłam głowę w bok i zobaczyłam, że Max śpi spokojnie na moim ramieniu.
Wpat






