Liana odwróciła się do mnie i pokręciła głową z dezaprobatą. "Nie, nie. Nie mogę ci pozwolić tam pójść."
Zabrałam z kawiarni swoją torbę i identyfikator, a następnie ruszyłam w stronę drzwi.
Liana złapała mnie za rękę i zatrzymała. "Natalio, nie musisz tego dla mnie robić. Poradzimy sobie ze stratą. Nic nie jest ważniejsze od życia."
Mogła pomyśleć, że Adrian znęcał się nade mną albo że mnie zabij






