Punkt widzenia Adriana
Cały dzień spędziliśmy w szpitalu.
Fakt, że troszczyłem się o moich rodziców, był czymś, czego im nie okazywałem. Martwiłem się o ojca. To była kolejna kwestia, w której nie mogłem mu wybaczyć zniszczenia mojego życia. Jednakże był moim ojcem. Nie chciałem, żeby umarł.
Rzuciłem przelotne spojrzenie w stronę Natalii, która krążyła w te i we wte przed salą operacyjną.
Obserwow






