Nancy subtelnie cofnęła dłoń i spojrzała na Marthę. "Babciu."
"Hmm, usiądź" – powiedziała Martha, wciąż elegancka w zabytkowej sukni w stylu Francelle, ze szmaragdową bransoletką błyszczącą na nadgarstku.
Nancy usiadła obok Marthy. Naprzeciwko nich Regina i Andrew wpatrywali się uważnie w Nancy, ale ta nawet nie pofatygowała się, by się z nimi przywitać, i mówiła tylko do Marthy.
Nagle w powietrzu






