Wszyscy byli oszołomieni nagłym ruchem Mirelli.
Jej głos był stanowczy, kiedy powiedziała: „Pani Moore, teraz jesteśmy kwita. Czy jest coś jeszcze, co chciałaby pani, abym zrobiła?”.
„Dlaczego nie przyszłaś prosto do mnie, kiedy zobaczyłaś mnie ostatnim razem? Dlaczego czekałaś kilka dni przed pojawieniem się tutaj?” – Nancy przypatrywała się jej z lekką ciekawością.
„Ktoś mi powiedział, że jesteś






