Jego słowa zdawały się mieć tajemniczą moc, napełniając Louisę ciepłem i sprawiając, że nagle poczuła się nieustraszona.
Zastanawiała się, czy to tak całkowite zaufanie do szefa kwalifikuje się jako bycie pod wpływem jakiegoś uroku.
Samochód wjechał na podziemny parking Grupy Tudor.
Była już w pół do dziesiątej – pół godziny po rozpoczęciu dnia pracy. Godziny szczytu dobiegły końca, więc garaż był






