Vivian chwyciła George'a za ramię, posyłając mu zdezorientowane spojrzenie. – Hej, George, dokąd idziesz?
George zatrzymał się i spojrzał za siebie na Louisę. Zauważył, że jej strój był inny, nie w jej zwykłym stylu. Może to jednak nie była ona.
Vivian pociągnęła go za ramię, drocząc się z nim. – No dalej, George, przestań się gapić. Chodźmy pograć w golfa. Mój brat na nas czeka.
George skinął gło






