Widząc jej rozpacz, Sadie i Louisa nie naciskały dalej, czekając, aż kobieta się uspokoi.
Fabian pocieszył ją łagodnie. "Anisso, nie śpiesz się. Louisa i Sadie są tu, by pomóc. Badały sprawę Marka, tak samo jak Julian. Są po naszej stronie, więc spróbuj zachować spokój."
"Wiem, wiem." Anissa otarła łzy.
Louisa podała jej szklankę ciepłej wody. "Proszę, napij się. Nie śpiesz się, nie ma pośpiechu."






