George nie miał zbyt wiele czasu, by się nad tym rozwodzić, ponieważ jego telefon zaczął szaleńczo wibrować.
Nadeszła lawina powiadomień z WhatsAppa i wiedział, że to musiała być Vivian.
George wyciągnął telefon, by odpowiedzieć, spychając wszystko inne na dalszy plan.
Niedługo potem zjawił się pracownik komisu.
Kiedy zobaczył kartony, jego oczy szeroko się otworzyły. – To wszystko?
Pożałował, że






